1maja — Święto Pracy, Międzynarodowy Dzień Solidarności Ludzi Pracy 2 maja — Dzień Polonii i Polaków za Granicą  3 maja — Święto Narodowe Trzeciego Maja oraz Światowy Dzień Wolności Prasy 8 maja i 9 maja — Dzień Zwycięstwa WITAMY!      

10 zasad bezpieczeństwa w sieci, które zrozumie także twoja babcia. Czego nie robić w sieci?

Korzystanie z internetu jest proste i powszechne, ale bywa niebezpieczne. Cyberprzestępcy bowiem są w stanie zrobić wiele, by zdobyć nie tylko nasze dane osobowe, lecz także pieniądze. Sięgają po nie również korporacje, firmy reklamowe, serwisy. Jak nie dać się śledzić i chronić swoją anonimowość? Pomaga przestrzeganie prostych zasad. I korzystanie z narzędzia, które działa niczym tarcza.

O tym, jak ważna jest kwestia prywatności, dowiedzieliśmy się w ostatnim czasie przede wszystkim za sprawą doniesień medialnych. Specjalistyczne szpiegowskie oprogramowanie użyte przeciwko co najmniej kilku Polakom znanym z pierwszych stron gazet to dowód, że cyberbezpieczeństwo jest kwestią istotną dla naszej prywatności.

Wątpliwe, by przeciętny Kowalski stał się celem wyspecjalizowanego, kosztującego fortunę oprogramowania stworzonego przez firmę powiązaną z wywiadem. Nie oznacza to jednak, że cyberprzestępcy, rządy, korporacje nie mogą wziąć nas na celownik. Arsenał oprogramowania, z którego korzystają, jest bowiem na tyle pokaźny, by zagrozić również zwykłemu „zjadaczowi internetu».

Zasada nr 1: Szanuj swoje dane

Z badań przeprowadzonych na zlecenie firmy Surfshark, która dostarcza narzędzia do anonimowego surfowania w sieci, wynika, że 65 proc. badanych boi się inwigilacji ze strony rządu, a 59 proc. – wycieku prywatnych zdjęć. Polacy zagrożenia są świadomi. Ale czy znają sposoby, jak nie wystawić się na ryzyko?

To samo badanie pokazuje, że 94 proc. ankietowanych nie potrafi wskazać największych zagrożeń dla swojego cyfrowego bezpieczeństwa. 75 proc. badanych sądzi, że cyberprzestępcy atakują głównie celebrytów i influencerów, 67 proc. wskazało dyrektorów, a 59 proc. urzędników.

To błędne założenie. Dane osobowe – imię, nazwisko, adres domowy, adres e-mail – to dane na tyle cenne, że przestępcy są w stanie za nie płacić. Podkreślić trzeba, że kradzież jednych danych osobowych prowadzić może do zdobycia innych. Wystarczy, że w skrzynce e-mailowej zapisujemy ważne informacje: numery kart, loginy do innych serwisów, w tym banków, numery PIN.

Dane osobowe o wiele łatwiej powiązać, gdy korzystamy z sieci bez żadnej tarczy. Nasz numer IP, przypisany do urządzenia podczas połączenia z siecią, również musimy traktować jako dane osobowe. Na szczęście numer IP można chronić, o czym za chwilę.

Co zatem warto wiedzieć o danych osobowych?

Są cenne. Nasz numer telefonu, e-mail nie powinny być rozdawane na prawo i lewo, bo czeka nas zalew niechcianych reklam lub prób ataków na nasze pieniądze.

Zasada nr 2: Znaj sprawdzone sposoby hakerów

W jaki sposób przestępcy wykradają nasze dane osobowe lub, co gorsza, pieniądze? Nie jest tajemnicą, że zanim posłużą się oprogramowaniem wartym miliony dolarów, skorzystają z czegoś znacznie tańszego. Phishingu. To jedna z najstarszych metod ataku, która polega na wysłaniu ofierze spreparowanego e-maila.

Jak wynika z badań Surfshark, 76 proc. respondentów nie potrafi odróżnić fałszywej informacji, w której haker podszywa się pod znaną instytucję, od autentycznej. Skąd więc wiedzieć, że phishing to phishing? Kluczem jest treść. Jeśli nadawca wiadomości – bank, kurier, dostawca telefonii – informuje nas, że zablokował nam konto, potrzebna jest dopłata, pilna odpowiedź na pismo, powinna zapalić nam się czerwona lampka. Pulsować intensywnym światłem powinna, gdy w e-mailu znajdujemy link. To sygnał, że przestępcy chcą nas skłonić do określonego działania.

Pośpiech, nieostrożność, niezwracanie uwagi na detale sprawiają, że ofiara ataku phishingowego nie orientuje się, że jest kierowana pod fałszywy adres strony. Warto mu się przyjrzeć – szczególnie zanim wpiszemy dane do logowania do banku czy numer karty kredytowej. Sam wygląd czy szata graficzna mogą bowiem być łatwo skopiowane.

Co warto wiedzieć o phishingu?

To atak, w którym ktoś podszywa się pod znaną instytucję, na przykład bank. W wiadomości znajduje się link do strony, która do złudzenia przypomina oryginał. Wpisując dane – na przykład logowania do konta – przekazujemy dane przestępcom. Nie klikajmy w podejrzane linki, nie wpisujmy danych bez dokładnego sprawdzenia adresu w przeglądarce.

Zasada nr 3: Nie dziel się danymi zbyt wylewnie

Dla naszego bezpieczeństwa znaczenie ma też rozumienie zasad działania popularnych serwisów społecznościowych. O tym, że wielu ich nie zna, świadczy zjawisko oversharingu. To nadmierne dzielenie się informacjami.

Niewinne pochwalenie się zaręczynami, ślubem, ciążą zdradza o nas wiele informacji: od statusu materialnego, przez na przykład to, kiedy planujemy podróż i kiedy nie ma nas w domu, po nasze zupełnie prywatne opinie, komentarze, odczucia. Wielu użytkowników portali społecznościowych nie wie, w jaki sposób ograniczyć dostęp do swojego konta. W wyniku tego również przestępcy mogą zdobyć niezbędną do ataku wiedzę, bo wpisy mają charakter publiczny. Wystarczy, że wiedzą, z kim jesteśmy w bliskiej relacji, by stworzyć fałszywe konto i na przykład namówić nas do przesłania przelewu.

Co warto wiedzieć o oversharingu?

Publiczne obnoszenie się z prywatnym życiem może zostać wykorzystane przez przestępców, reklamodawców oraz osoby, które po prostu chcą o nas coś wiedzieć.

Zasada nr 4:  Nie odpowiadaj na zaproszenia nieznajomych

Wielu wydaje się, że zaproszenie osoby do grona znajomych w portalu społecznościowym nie niesie żadnych konsekwencji. Tymczasem taka osoba zyskuje dostęp do wielu naszych danych: zdjęć, listy osób, które znamy.

Ma też dostęp do większego katalogu informacji o nas – może łatwiej sprawdzić, gdzie pracujemy, poznać nasze dane osobowe, przejrzeć wpisy, komentarze.

Co powinniśmy wiedzieć o portalach społecznościowych?

Są wykorzystywane przez przestępców, którzy mogą albo prosić nas o przelew, albo uprzykrzać nam życie niechcianymi reklamami i wiadomościami.

 

Zasada nr 5: Nie zdradzaj swojej lokalizacji bez potrzeby

Przeciętny użytkownik sieci powinien obawiać się nie tylko przestępców, lecz także reklamodawców, którzy łamią przyjęte standardy. Wiele firm reklamowych, szczególnie tych działających w szarej strefie, nie dba o to, czy wyraziliśmy zgodę na przesyłanie reklamy. Tymczasem sami ułatwiamy zadanie identyfikowania naszych potrzeb. Jeśli lokalizacja w naszym smartfonie włączona jest cały czas, to informacja o tym, jakie sklepy odwiedzamy, może zostać użyta do przygotowania reklamy dopasowanej dokładnie do naszych preferencji.

W miejscach publicznych znajduje się wiele elementów infrastruktury, które tworzą siatkę pozwalającą na zlokalizowanie nas. Posłuży do tego nie tylko GPS, lecz także dane z sieci wi-fi czy nadajników Bluetooth. Naszą lokalizację na podstawie tych danych zdradzić może zarówno szpiegowskie oprogramowanie, jak i… zwykła przeglądarka internetowa zainstalowana w smartfonie.

Co warto wiedzieć o śledzeniu lokalizacji?

Warto wyłączyć funkcję lokalizacji, jeśli akurat z niej nie korzystamy, na przykład nie szukamy żadnego adresu. Odpowiednie ustawienia na poziomie telefonu pomogą chronić naszą prywatność.

Zasada nr 6: Chroń swoje urządzenia aktywnie

Wobec cyfrowych zagrożeń nie warto pozostawać obojętnym. Można korzystać z wielu narzędzi, które z jednej strony pomogą chronić naszą tożsamość, a z drugiej ochronią przed atakiem. Jednym z tego typu instrumentów jest VPN. To prosta w instalacji aplikacja, która działa w niemal każdym komputerze, laptopie, smartfonie lub tablecie.

Warto chronić wszystkie urządzenia, z których korzystamy. Czasami wystarczy, że w laptopie lub tablecie, którego nie używamy często, klikniemy w jeden nieodpowiedni link, by narazić wszystkie inne urządzenia połączone z tą samą siecią. VPN tworzy swego rodzaju most między naszym urządzeniem a serwerem docelowym. Ukrywa nasz adres IP, lokalizację, utrudnia namierzanie, identyfikowanie. Transmisję danych zabezpieczoną przez VPN znacznie trudniej podsłuchać. Dane przesyłane w obie strony są też szyfrowane, co uniemożliwia ich przechwycenie.

Co warto wiedzieć o ochronie urządzeń?

Tarcza, jaką jest usługa VPN, może osłonić każde z nich. Znacząco pomaga zachować anonimowość podczas surfowania w sieci, co utrudnia namierzanie nas i identyfikowanie

 

 

Zasada nr 7: Nie pozwól się śledzić

VPN to też świetne narzędzie, które utrudnia śledzenie naszych ruchów w sieci – przechodzenie pomiędzy poszczególnymi adresami WWW. Utrudni też szpiegowanie przez rządy, prywatne firmy, przestępców, którzy znając nasz niezamaskowany adres IP, łatwiej mogą rejestrować to, co akurat robimy.

Ta kwestia może mieć szczególne znaczenie przy wyrażaniu naszych poglądów. Powiedzmy, że przedstawiamy opinię na jakiś temat na przykład na stronie spółdzielni mieszkaniowej, stowarzyszenia, w serwisie internetowym. Dane takie jak IP znacznie ułatwiają zidentyfikowanie nas. Nawet jeśli nie łamiemy prawa, ktoś może próbować sprawdzić, kim jesteśmy. A zdemaskowanie nas w jednym serwisie może pociągnąć za sobą łańcuszek podobnych zdarzeń – na przykład gdy używamy w kilku miejscach podobnego pseudonimu.

Co warto wiedzieć o śledzeniu?

VPN może skutecznie je utrudnić, bez względu na to, z jakiego urządzenia, systemu czy platformy korzystamy.

Zasada nr 8: Utrudnij zainstalowanie złośliwego oprogramowania

Nie jest tajemnicą, że cyberprzestępcy nie ograniczają się jedynie do rozsyłania spreparowanych wiadomości e-mail, które kierują nas do fałszywych stron. Tworzą i dystrybuują również złośliwe oprogramowanie, które służy do ataku na nasze urządzenia. Co ciekawe, często z pozoru niewinne aplikacje mogą okazać się złośliwe. Moduł, którego zadaniem jest, dajmy na to, przejęcie kontroli nad naszym urządzeniem, pobierają już po instalacji, na przykład w formie aktualizacji.

Rozwiązaniem może być funkcja Clean Web dostępna w aplikacji Surfshark. Utrudnia ona instalowanie niechcianych aplikacji poprzez blokowanie wyskakujących okienek, które często taką infekcję inicjują.

Co warto wiedzieć o złośliwym oprogramowaniu?

Na pierwszy rzut oka może nie budzić naszych podejrzeń. To aplikacja do śledzenia przesyłki, aplikacja bankowa, która ma działać lepiej niż oryginalna, czy prosta gra. Tymczasem może ona zawierać złośliwe moduły lub pobierać je w formie aktualizacji. Odpowiednie narzędzie VPN utrudni infekcję.

 

Zasada nr 9: Wyszukuj informacje prywatnie

Bez osłony VPN narażamy się na śledzenie naszych zainteresowań przez przeglądarki, serwisy i strony internetowe. Usługa taka jak Surfshark utrudnia targetowanie reklam oparte na nadmiernym śledzeniu naszych poczynań w sieci.

Co warto wiedzieć o prywatności wyszukiwania?

Reklamodawcy są w stanie zrobić wiele, by dowiedzieć się, co nas interesuje, żeby zalać strony internetowe i witryny reklamami. Czasami nachalność reklam drażni, budzi też wątpliwości dotyczące prywatności. Warto więc skorzystać z narzędzia, które tę prywatność chroni.

Zasada nr 10: Nie przepłacaj

Ostatnia zasada to korzyść nie tylko dla naszego bezpieczeństwa, lecz także portfela. Surfshark bowiem oferuje jedno z najbardziej zaawansowanych narzędzi VPN ze zniżką wynoszącą aż 83 proc. Dodatkowo, decydując się na ofertę teraz, zyskujemy dwa miesiące ochrony gratis.

Co warto wiedzieć o usłudze Surfshark?

Jedną aplikacją zabezpieczamy swoje dane, chronimy wszystkie urządzenia, z których korzystamy, utrudniamy namierzanie nas firmom i rządom, blokujemy możliwość zainfekowania naszego sprzętu złośliwym oprogramowaniem. Surfshark otwiera też drzwi do usług niedostępnych w naszej lokalizacji geograficznej – możemy bowiem ją zmienić. Materiał Promocyjny Partnera Weekendu

 

Поделиться новостью в социальных сетях:

Добавить комментарий

Ваш адрес email не будет опубликован. Обязательные поля помечены *