AKTUALNOŚCI


25/02/2016

Kanały polskie w Kijowie. Może nareszcie.

Rada Narodowa Ukrainy Radiofonii i Telewizji wysłała list do przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Jana Dworaka z prośba o sprzyjanie zwiększeniu obecności kanałów polskich na terytorium Ukrainy. „Така ініціатива – czytamy w liście - обумовлена неодноразовими зверненнями до регуляторного органу вітчизняних провайдерів програмної послуги і дистриб’юторів, які висловлюють бажання ретранслювати польські телеканали”. Według ustawodawstwa Ukrainy retranslacja kanałów z zagranicy może odbywać się zgodnie z spisem programów zagranicznych zatwierdzonym RNU. Na razie do tego spisu wchodzą cztery kanały polskie: «TV-Polonia», «ТVP Info», «ТVP Historia» та «ТVP Кultura». Ale wchodzenie do tego spisu nie gwarantuje samej retranslacji polskich kanałów. Na przykład w telewizji kablowej Kijowa wśród prawie 170 kanałów do tej pory nie znalazło się miejsca ani dla jednego polskiego za co już od lat bije się Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich na Ukrainie. Wielokrotnie kontaktowałem w tej sprawie z ramienia SDPnU i w Kijowie i w Warszawie z odpowiednimi osobami obu Telewizji – listy, rozmowy, spotkania, ale niestety bez skutku głownie z przyczyn merytoryczno-finansowych dotyczących zawarcia odpowiednich Umów. Brzmiało te pytanie i na różnych forach polsko-ukraińskich, ostatnio w kwietniu 2015 roku na konferencji „Media polskie na Wschodzie” organizowaną przez sejmową Komisję Łączności z Polakami za Granica oraz Fundację „Wolność i Demokracja”. Jako uczestnik obrad zwróciłem wtedy uwagę na potrzebę obecności kanałów Polski w telewizji kablowej na Ukrainie, których brakuje. Dowiedziałem się podczas dyskusji na ten temat od przedstawicieli Senatu RP, że ówczesny prezes zarządu Telewizji Polskiej Juliusz Braun podpisał porozumienie z Telewizją Ukraińską które ma rozstrzygnąć te kwestie ale… Cóż jedynie czego udało się SDPnU za ostanie lata osiągnąć w tej kwestii (głównie dzięki kontaktom osobistym), żeby język polski jednak był słyszany w TV Kijowa, stało jego umieszczenie na europejskim zarejestrowanym w Niemczech edukacyjnym kanale „Da Vinci”. Znaczenie retranslacji polskich kanałów na Ukrainie przecenić trudno. Chodzi nie tylko o głos naszego sąsiada, jednego z największych krajów UE, chodzi o media i język który też jest ukraińskim czyli jednym z języków Ukrainy, językiem sporej cywilizacyjnej części narodu Ukrainy. Ta kwestia ma być warta szczególnej uwagi naszych polskich organizacji społecznych z powodu braku naszej obecności w mediach elektronicznych Ukrainy.. Spodziewamy się, że nareszcie doczekamy się jakiegoś rozstrzygnięcia problemu. Borys Dragin