AKTUALNOŚCI


20/05/2017

Polskie Radio żegna się z dziennikarzem przez jeden wywiad.

Filip Memches stracił pracę w Polskim Radiu 24. Dziennikarza wyrzucono po tym, jak gościem jego audycji był prof. Jan Hartman. Zachowanie władz stacji dziwi nawet prawicowych publicystów. Filip Memches od początku tego roku prowadził w Polskim Radiu 24 niektóre audycjepublicystyczne. Kilkanaście dni temu dziennikarz zaprosił do telefonicznego udziału w jednej z nich m.in. znanego ze swoich skrajnie lewicowych poglądów prof. Jana Hartmana. Filozof jest też jednym z uczestników comiesięcznych protestów pod Wawelem przeciwko wizytom prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Jak informuje serwis Wirtualne Media, po emisji programu stacja postanowiła zakończyć współpracę z Memchesem - nie przedłużono wygasającej z nim umowy o pracę na czas określony. W związku z rozmową z Hartmanem ukarano także Krzysztofa Gottesmana, który stracił stanowisko wicedyrektora PR24. Prezes Jacek Sobala potwierdza, że powodem degradacji było zaproszenie filozofa, bo "opowiada się on między innymi za kazirodztwem". "Filip Memches to ceniony publicysta" Rozczarowania decyzją władz PR24 nie kryją niektórzy prawicowi dziennikarze. Piotr Zaremba przekonuje na łamach wPolityce.pl, że to "dziecinny akt", który tylko zaszkodzi Polskiemu Radiu. Uderzające, jak coraz mniej miejsca pozostaje na spolaryzowanym, zakleszczającym się medialnym rynku dla takich ludzi jak Memches, którzy mają wyraźne poglądy (prawicowe), ale którzy przywiązani są do takich wartości jak nieskrępowana wymiana opinii - ubolewa Zaremba. I pyta retorycznie: "Czy doszliśmy już do zapisów na osoby?". Z nieznanych powodów kilka dni temu z Polskim Radiem 24 pożegnał się również Maciej Kluczka. Zwolniono go zaledwie trzy dni po tym, jak rozpoczął współpracę ze stacją. W lutym tego roku Kluczka stracił pracę w publicznym Radiu Merkury, po tym jak przepytywał w rozmowie europosła PiS Ryszarda Czarneckiego. gazeta.pl