11 listopada — Narodowe Święto Niepodległości Polski. Witamy!

 

IV POLSKO-UKRAIŃSKIE FORUM DZIENNIKARZY. DIALOG O TRUDNEJ HISTORII

Nie możemy zapomnieć o bolesnych sprawach, musimy o tym rozmawiać, bo inaczej one kiedyś do nas powrócą – powiedział wiceprezes IPN prof. Krzysztof Szwagrzyk, podczas IV Polsko-Ukraińskiego Forum Dziennikarzy, które w środę, 22 stycznia, rozpoczęło się w Kazimierzu Dolnym.

W dwudniowym wydarzeniu, zorganizowanym przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich, Narodowy Związek Dziennikarzy Ukrainy, przy udziale Instytutu Europy Środkowej, bierze udział ok. 50 dziennikarzy z Polski i Ukrainy. Tematem pierwszego dnia była „Polityka historyczna w mediach” . Dr Rafał Leśkiewicz, zastępca dyrektora Biura Badań Historycznych Instytutu Pamięci Narodowej, zaprezentował jak może wyglądać realizacja polityki historycznej z wykorzystaniem nowych technologii. Przykładem był stworzony przed miesiącem  portal IPN Przystanekhistoria.pl.

– Jest to cyfrowa, wirtualna podróż przez historię. Chcieliśmy przy użyciu nowych technologii pokazać najistotniejsze wydarzenia historyczne – tłumaczył Rafał Leśkiewicz.

Celem, jaki miał zespół tworzący portal, było przedstawienie w atrakcyjny sposób ważnych tematów.  Główną osią przekazu miały być artykuły popularno-naukowe, ale obudowane multimediami oraz elementami ubogacającymi treść, takimi jak  quizy, konkursy historyczne czy interaktywna mapa wydarzeń.

 

Pomysły te okazały się trafione, serwis działa dopiero miesiąc, a już zdobył ćwierć miliona użytkowników.

Jak się tworzy w praktyce politykę historyczną pokazał Adam Hlebowicz, dyrektor Biura Edukacji Narodowej Instytutu Pamięci Narodowej.   – Prowadzimy zarówno tradycyjną edukację, wydajemy podręczniki, organizujemy  warsztaty dla uczniów, nauczycieli, ale jesteśmy świadomi, że młode pokolenie potrzebuje też nowych narzędzi, takich jak gry planszowe, komputerowe, aplikacje, social media  – opowiadał Hlebowicz.

Jako przykład wykorzystania współczesnych środków oddziaływania, podał kampanię zorganizowaną z okazji 100-lecia Niepodległości Polski „Moja Niepodległa”.

Trudne i bolesne tematy wspólnej historii Polski i Ukrainy poruszył w swoim wystąpieniu prof. Krzysztof Szwagrzyk, wiceprezes IPN, dyrektor Biura Poszukiwań i Identyfikacji.  – Gdyby zapytać co nas łączy, to byłaby to historia –  długa, bogata. Ale kiedy zapytamy co nas dzieli, to również odpowiemy: historia. Ta związana z II wojną światową, zbrodnia wołyńska po stronie ukraińskiej, akcja „Wisła” po stronie polskiej – mówił prof. Szwagrzyk. – Wydawałoby się, że 30 lat po upadku komunizmu powinniśmy być już w innym miejscu niż jesteśmy.

Podkreślił, że nierozwiązaną kwestą wciąż pozostaje sprawa upamiętnienia ofiar tragicznych wydarzeń naszej wspólnej historii.

– Nie ma naukowców, instytucji, którzy by powiedzieli ile jest miejsc pochówków polskich ofiar na Ukrainie i ukraińskich w Polsce – zauważył wiceprezes IPN.

Niepokojący, jego zdaniem, jest też wzrost mitu Stefana Bandery na Ukrainie . –  Dla nas Polaków Bandera nigdy nie był i nie będzie bohaterem – podkreślił.

Tymczasem wizerunki Bandery można spotkać w wielu ukraińskich miastach  – Ideologia banderowska tworzyła i tworzy zło, ona nigdy nie przyniesie dobrego ziarna – przestrzegał Krzysztof Szwagrzyk.

Dużym problemem był też wprowadzony przez Ukrainę zakaz poszukiwań i ekshumacji polskich ofiar na terenie tego kraju.  – Zakaz ten stworzył w naszych relacjach ogromne szkody. Nikt w Polsce nie rozumiał, jak bliskie nam państwo, z którym współpracujemy na wielu płaszczyznach, może zabronić poszukiwań grobów – mówił Szwagrzyk.

Wyraził jednak nadzieję, że  w tym roku będzie można bez trudności prowadzić na terenie Ukrainy prace poszukiwawcze i ekshumacyjne.

Podczas burzliwej dyskusji, która wywiązała się po wystąpieniu wiceprezesa IPN , jeden z ukraińskich dziennikarzy tłumaczył, że nieporozumienia mogą wynikać z innego poziomu świadomości historii na Ukrainie niż w Polsce.  – My nie znamy ile było ofiar wielkiego głodu,  ofiar stalinowskich represji, II wojny światowej. Polska poszła o wiele dalej w uświadamianiu swojej historii niż my. Oczywiście, to ukraiński problem, że nie badaliśmy swojej historii tak szczegółowo – tłumaczył.

Zwrócono uwagę także na ogromne dysproporcje między środkami jakie dysponuje polski, a ukraiński Instytut Pamięci Narodowej.

– Odwołujmy się do zdarzeń, które nam i wam przyniosły chwałę, takich jak sojusz Piłsudskiego z Petlurą. Ale nie możemy też zapomnieć o bolesnych sprawach, musimy o tym rozmawiać, bo inaczej one kiedyś do nas powrócą – zauważył Krzysztof Szwagrzyk.

sdp.pl

 

Поделиться новостью в социальных сетях:

Добавить комментарий

Ваш адрес email не будет опубликован. Обязательные поля помечены *