28 czerwca –25.rocznica uchwalenia Konstytucji Ukrainy. Dzień Konstytucji Ukrainy. WITAMY!    

«Ludzie boją się, że zostaną pogryzieni». Okręt podwodny walczy z miniaturowym przeciwnikiem

Jeden z najcenniejszych okrętów floty USA nie może się uporać z inwazją bardzo drobnych i upartych przeciwników — pluskiew. Irytacja załogi osiągnęła taki poziom, że jej członkowie zdecydowali się pójść ze sprawą do mediów. Twierdzą, że nierówna walka trwa od roku, a dowództwo bagatelizuje ich problemy.

O sprawie napisał najpierw branżowy portal «Navy Times», do którego zgłosiło się kilku marynarzy. Na dowód swoich twierdzeń udostępnili zdjęcia zabitych owadów. Do tego pokazali prowizoryczne warunki, w jakich żyją podczas podejmowanych prób pozbycia się z okrętu niechcianych gości.

Pluskwy a gotowość bojowa

Inwazja pluskiew ma miejsce na pokładzie USS Connecticut, jednego z trzech atomowych okrętów podwodnych typu Seawolf. To wyjątkowe jednostki zaprojektowane w schyłkowym okresie zimnej wojny, które do dzisiaj mają być najlepsze w swoim rodzaju. Przynajmniej tak twierdzą Amerykanie. Jednak wysoka jakość oznaczała wysoką cenę rzędu trzech miliardów dolarów za sztukę (w latach 90., dzisiaj byłoby to około pięciu mld), której Waszyngton nie chciał przełknąć po zakończeniu zimnej wojny. Zamiast planowanych 29 jednostek wojsko dostało trzy i przystąpiono do prac nad mniej ambitnymi jednostkami typu Virginia. Te są produkowane obecnie seryjnie.

Trzy jednostki typu Seawolf pozostają w służbie jako okręty do zadań specjalnych. USS Connecticut wiosną 2020 roku odbył długi rejs pod lodami Arktyki. Brał między innymi udział w ćwiczeniach ICEX2020, podczas których przebijał się przez lód. W tym czasie członkowie załogi mieli po raz pierwszy zauważyć obecność niechcianych towarzyszy w swoich kojach. Niżsi rangą marynarze żyją w niewielkich kubrykach, upchnięci na małej powierzchni. Śpią w piętrowych kojach, a każda oferuje mniej więcej tyle przestrzeni, co trumna. Dla ludzi to warunki nie do pozazdroszczenia, dla pluskiew świetne.

W rozmowie z «Navy Times» marynarze twierdzą, że oficerowie długo ignorowali doniesienia o pojawieniu się owadów. Nawet kiedy już uwierzyli, to podczas wielomiesięcznego patrolu pod powierzchnią wody nie było specjalnie co zrobić. Pluskwy korzystały z sytuacji i szybko się mnożyły. W ciągu kilku miesięcy miały opanować szereg kubryków, a nawet dotrzeć do kajut oficerów. — Ludzie byli pożerani żywcem. Niektórzy wynieśli się ze swoich koi i spali na krzesłach w mesie albo po prostu na podłodze — twierdzą rozmówcy «Navy Times».

Jeden z anonimowych podoficerów rozmawiających z dziennikarzami stwierdził, że życie na okręcie podwodnym jest wymagające już bez owadów. — Jeśli ktoś jest dodatkowo przemęczony i niewyspany, ponieważ w swojej koi jest napastowany przez pluskwy, to potem podczas wachty może przysnąć i wpakować nas na podwodną górę — argumentował. Jakie konsekwencje może mieć trafienie atomowym okrętem podwodnym w podwodną górę, pisaliśmy niedawno.

Walka bez końca

Dopiero pod koniec ubiegłego roku dowództwo miało uznać narzekanie załogi za zasadne i zaczęto systematyczne zwalczanie problemu. Zwłaszcza że okręt powrócił z portalu do bazy Kitsap-Bremerton w pobliżu Seattle. Zapytani przez dziennikarzy przedstawiciele US Navy stwierdzili, że pierwsze oficjalne skargi wpłynęły w grudniu i od początku traktowano je poważnie. Od razu po powrocie okrętu do bazy na pokład wysłano specjalistów i podjęto wstępne środki zaradcze w postaci wymiany materacy, zasłon i temu podobnych elementów kubryków.

Jednak dopiero w lutym miały zostać znalezione konkretne dowody na obecność insektów i zaczęto działać z pełną mocą. Większość załogi i tak zeszła z pokładu i mieszkała w domach, podczas gdy szkieletowa obsada została przeniesiona na brzeg do prowizorycznych baraków. Na okręcie użyto specjalnych środków chemicznych. To miało na pewno zakończyć problem. Eksperci uznali, że załoga może wrócić na pokład.

Marynarze twierdzą jednak, że pluskwy zdołały przetrwać. Na dowód przedstawili dziennikarzom zdjęcia owadów złapanych w pierwszych dniach marca. Twierdzą, że są teraz używani przez dowództwo jako «żywe przynęty» w celu sprawdzenia skuteczności czyszczenia okrętu.

Sprawa na pewno będzie miała ciąg dalszy, ponieważ, jak widać, historia rozlała się po mediach na całym świecie. Poinformowany miał też zostać Inspektor Generalny US Navy, ktoś w rodzaju wewnętrznego NIK floty USA.

Maciek Kucharczyk, gazeta.pl

Поделиться новостью в социальных сетях:

One thought on “«Ludzie boją się, że zostaną pogryzieni». Okręt podwodny walczy z miniaturowym przeciwnikiem

  • 01/05/2021 at 1:32 пп
    Permalink

    Super rok! Najpierw wirus teraz pluskwy w domu (???,) czekam jeszcze na nalot ufo. Czy ktos z was mial doczynienia z tym robactwem? Znalezione u brata w lozku gdzie on jest juz od dluzszego czasu pogryziony i te cholerstwa sa duze i liczne. Ja mam pokoj obok, i po pierwszej nocy gdzie nie mialy zywiciela mam slady chyba po ugryzieniach. Prawdopodobnie sa juz w calym domu. Nie znam sie. Ile sie walczy z tymi robalami? I lepiej walczyc samemu czy wezwac specjalistow? Pomocy (T?T) # pluskwy # insekty # kichiochpyta # robale pokaz calosc

    Reply

Добавить комментарий

Ваш адрес email не будет опубликован. Обязательные поля помечены *