11 listopada — Narodowe Święto Niepodległości Polski. Witamy!

Polska nadal atrakcyjna dla Ukraińców

Do 406,5 tys. wzrosła w końcu lipca liczba cudzoziemców z ważnymi zezwoleniami na długoterminowy pobyt w Polsce. Ponad połowa z nich to Ukraińcy.

W I półroczu o 27 tys., a do 29 lipca o kolejne 7 tys. powiększyła się w tym roku grupa obcokrajowców, którzy mają ważne zezwolenia na długoterminowy pobyt w naszym kraju – wynika z najnowszych danych Urzędu do Spraw Cudzoziemców udostępnionych „Rzeczpospolitej». O ile jeszcze na początku roku legalnie mogło mieszkać w Polsce 372 tys. cudzoziemców, to teraz już 406,5 tys. (Przy czym dane te nie uwzględniają osób przebywających tu tymczasowo w ramach ruchu bezwizowego lub na podstawie wiz).

Najwięcej przybyło zezwoleń na pobyt czasowy (maksymalnie do trzech lat) – ich liczba wzrosła o 27,6 tys. oraz stały – o 5,5 tys. Tegoroczny wzrost to głównie zasługa przybyszów z Ukrainy – według najnowszych danych urzędu pod koniec lipca już 203,6 tys. Ukraińców posiadało ważne zezwolenia na pobyt w Polsce. To o 24,5 tys. więcej niż na początku tego roku.

Na drugim miejscu są Białorusini, których liczba zwiększyła się od początku roku o 3,4 tys. (czyli o 17 proc.) do 23,4 tys. Obok Ukraińców i Białorusinów najwięcej przybywa obywateli Indii. Mieszka ich w Polsce już 9,9 tys. – o 12,5 proc. więcej niż na początku tego roku i prawie trzykrotnie więcej niż przed dwoma laty.

Jak wynika z danych UDSC, większość cudzoziemców z prawem do długoterminowego pobytu to mężczyźni, najczęściej jeszcze przed czterdziestką, którzy mieszkają głównie na Mazowszu, w Małopolsce, na Dolnym Śląsku, w Wielkopolsce i na Śląsku – czyli w regionach, gdzie jest największy wybór ofert zatrudnienia. Statystyki urzędu dowodzą też, że imigranci zarobkowi z Ukrainy już nie tylko szukają tu pracy sezonowej, ale też coraz częściej chcą się osiedlać na dłużej.

Potwierdzają to przedstawiciele agencji zatrudnienia, a także ogłoszone niedawno dane MSWiA dotyczące zakupów mieszkań przez cudzoziemców; w ubiegłym roku Ukraińcy kupili ich najwięcej – łącznie 109,6 tys. mkw., o 56 proc. więcej niż rok wcześniej.

– Z naszych doświadczeń wynika, że obywatele Ukrainy pierwszą, prostą pracę traktują często jako chwilowe zajęcie, które umożliwi im start w Polsce. Po przyjeździe do naszego kraju robią rekonesans, weryfikują oferty pracy i jeśli uznają, że obecne zajęcie im nie odpowiada, podejmują dalsze decyzje, np. szukają nowego pracodawcy oraz bardziej wykwalifikowanych stanowisk – twierdzi Cezary Maciołek, wiceprezes Grupy Progres.

Andrzej Korkus, prezes agencji zatrudnienia EWL, podkreśla, że chociaż jej tegoroczne badanie pokazało rosnące zainteresowanie pracowników z Ukrainy wyjazdem do Niemiec (planuje go co trzeci), to widać też sporo czynników potwierdzających atrakcyjność Polski w oczach Ukraińców.

– Dynamicznie rośnie liczba osób deklarujących chęć nauki języka polskiego, a obywatele Ukrainy pracujący w Polsce chwalą sobie także bliskość kulturową, niższe koszty utrzymania czy możliwość bezpłatnego zakwaterowania, potwierdzając tym samym status Polski jako głównego kierunku migracji zarobkowej – twierdzi Korkus. Jak dodaje, bardzo istotnym atutem naszego rynku pracy jest możliwość uzyskania pozwolenia na pobyt w Polsce oraz obywatelstwa – co docenia 22 proc. Ukraińców ankietowanych przez EWL.

– Zwyczaje przyjeżdżających do Polski pracowników z Ukrainy uległy zmianie. Ukraińcy chcą już u nas normalnie funkcjonować – podkreśla Ewa Błaszczyńska, dyrektor regionu w Grupie Progres. Według jej niedawnego sondażu przeprowadzonego wraz z Pracodawcami Pomorza (zbadano 1367 przebywających w Polsce Ukraińców), przybysze ze Wschodu najchętniej kierują się do któregoś z dużych miast: Gdańska, Poznania, Warszawy, Wrocławia, Krakowa czy Katowic, gdzie wybór ofert pracy jest największy, a stawki też są wyższe niż w małych miejscowościach. Ten wybór potwierdzają dane UDSC – większość z cudzoziemców z zezwoleniem na pobyt w Polsce przebywała w województwach z dużymi miastami. W I półroczu prawie dwie trzecie wszystkich spraw dotyczących legalizacji pobytu trafiło do urzędów wojewódzkich: mazowieckiego (26 proc.), dolnośląskiego (11 proc.), wielkopolskiego (10 proc.) oraz małopolskiego i śląskiego (po 9 proc.).

Anita Błaszczak, rp.pl

Поделиться новостью в социальных сетях:

Добавить комментарий

Ваш e-mail не будет опубликован. Обязательные поля помечены *