1 września —  Dzień Wiedzy, День знань, początek Nowego Roku Szkolnego. Witamy!

Rosja może rozpętać przeciw Ukrainie wojnę o wodę dla Krymu

Rosja może zapewnić anektowanemu Krymowi normalne zaopatrzenie w wodę tylko kosztem Ukrainy. Problem ten może rozwiązać dwoma sposobami: poprzez negocjacje lub anektując nowe terytoria ukraińskie, czyli rozpocząć kolejną wojnę. Uważa tak wyjaśnił politolog Taras Berezowiec.

Jeśli chodzi o negocjacje to pojawiły się problemy wynikające ze stanowiska władz ukraińskich. „W grę wchodzi transakcja wymienna, tzn. Rosja może zaoferować zwrot Ukrainie tak zwanych Ługańskiej i Donieckiej Republik Ludowych w zamian za wznowienie dostaw wody na Krym. Byli nawet gotowi [na Kremlu – red.] rozważyć tę możliwość. Ale Ukraina odpowiedziała, że ​​konieczne byłoby podpisanie umowy. I jesteśmy gotowi [władze ukraińskie – red.], tylko pod warunkiem, że woda zostanie dostarczona podmiotowi – Autonomicznej Republice Krymu, która jest czasowo okupowana przez Federację Rosyjską. Jednak Rosjanie nalegali, aby porozumienie obejmowało „Republikę Krymu jako część Federacji Rosyjskiej”” – wyjaśnił ekspert.

Przypomniał też, że przy poprzednim prezydencie wykluczone były jakiekolwiek negocjacje z Rosjanami. Natomiast obecnie to temat otwarty. Uważa on, że w otoczeniu Zełenskiego są zwolennicy dogadania się z Rosjanami i wznowienia dostawy wody na Krym.

 

„To będzie katastrofa dla Ukrainy i patriotycznych Ukraińców, którzy pozostali na anektowanych terytoriach, dlatego że Federacja Rosyjska nie będzie miała powodu do opuszczenia Krymu. Woda jest teraz głównym problemem półwyspu, którego Rosja nie może rozwiązać bez Ukrainy” – uważa Berezowiec.

Jest też przekonany, że póki Putin żyje, nie ma mowy o powrocie Krymu do Ukrainy. Nawet jeśli półwysep zamieni się w pustynię. Dlatego z dnia na dzień wzrasta zagrożenie wprowadzenia drugiej opcji, a więc aneksji przez Rosję nowych terytoriów. „Dopóki Putin żyje i dopóki polityka imperialna się nie zmieni, nie zwrócą Krymu. Aby rozwiązać ten problem, będą gotowi dokonać inwazji na dużą skalę. Mogą zagarnąć południową część obwodu chersońskiego, aby dotrzeć do śluz dnieprowych. Niebezpieczeństwo polega na tym, że sytuacja pogarsza się z każdym rokiem, a tegoroczne lato jest bardzo suche. Zresztą pojawiły się a prognozy – na przykład dla byłego doradcy Putina Andrieja Iłłarionowa – że ​​Putin zaatakuje w 2019 roku. Na szczęście tak się nie stało, ponieważ w Rosji rozpoczęły się protesty. I, szczerze mówiąc, władzom Federacji Rosyjskiej nie w głowie teraz Ukrainy. Jednak groźba siłowego rozwiązania i zmuszenia Ukrainy do takiego kroku wiąż istnieje. Oni nie mają czasu” – stwierdził.

Co się tyczy dziwnych twierdzeń, że źródła Dniepru znajdują się na terytorium Rosji, dlatego należy przegrodzić rzekę i zmienić jej bieg, to utopia. „Problem w ten sposób nie zostanie rozwiązany. Dokąd skierują – zatopią Białoruś? Ten utopijny pomysł zaproponował kiedyś rosyjski polityk Władimir Żyrinowski” – wyjaśnił Berezowiec.

Przypomnijmy, Ukraina przestała dostarczać wodę Kanałem Północnokrymskim wodę na zajęty przez Rosję Krym w maju 2014. Według Wiktora Suworowa, byłego radzieckiego szpiega i poczytnego pisarza, z powodu braku wody znowu mogą pojawić się słone mokradła, co będzie katastrofą ekologiczną.

kresy 24

 

Добавить комментарий

Ваш e-mail не будет опубликован. Обязательные поля помечены *