Wizyta premiera Donalda Tuska w Kijowie wysyła sygnał, że jest wola poprawy dwustronnych stosunków i wejścia ponownie przez Polskę w buty państwa, które będzie motywować społeczność międzynarodową do zwiększenia wsparcia na rzecz Ukrainy — uważa ekspert PISM Daniel Szeligowski.
Premier Donald Tusk w poniedziałek spotkał się w Kijowie z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim i premierem Denysem Szmyhalem. Kijów jest pierwszą stolicą, którą Tusk odwiedził po wyborach jako premier.
Szeligowski podkreślił w rozmowie z PAP, że jego zdaniem celem wizyty szefa polskiego rządu było «zsychronizowanie zegarków», wyznaczenie kierunków polskiej polityki wobec Ukrainy i wskazanie priorytetów współpracy polsko-ukraińskiej.
«Są dwa konkrety, które padły podczas tej wizyty, a które będą miały wymierne efekty. Jeden to polski kredyt dla Ukrainy na zakup broni — o tym wspomniał prezydent Zełenski. Zakładam, że chodzi o zakup broni w Polsce. Premier Donald Tusk odniósł się do tego mówiąc, że będziemy szukać nowych źródeł finansowania, nie precyzując co to jest» — powiedział ekspert.
Według niego drugim konkretem jest przyłączenie się Polski do deklaracji G7 o bezpieczeństwie dla Ukrainy. «To oznacza, że będziemy — wzorem krajów G7 i Wielkiej Brytanii, która ostatnio taką umowę o bezpieczeństwie z Ukrainą podpisała — negocjować naszą własną umowę o bezpieczeństwie z Kijowem, która będzie formalizowała nasze wsparcie i wyznaczała kierunki pomocy wojskowej na przyszłość» — dodał Szeligowski.
Podkreślił, że «to nie jest żaden pakt obronny czy gwarancje bezpieczeństwa wzorem NATO». «To jest dwustronna umowa o współpracy na rzecz bezpieczeństwa. Przyłączając się do tej deklaracji, my będziemy tę umowę dwustronną z Ukrainą negocjować» — wyjaśnił ekspert.
Oprócz tego, zauważył, podczas wystąpień wskazano priorytety i problemy poruszone na agendzie dwustronnej: kwestie gospodarcze, sprawę granicy, kwestie historyczne. «Myślę, że prezydent Zełenski i premier Tusk wymienili się spostrzeżeniami i stanowiskami w tych kwestiach, ale droga do ich rozwiązania jest jeszcze długa» — ocenił Szeligowski.
Według niego podczas wizyty Tuska wybrzmiał też bardzo wyraźny sygnał w Kijowie, że Polska będzie wspierała dalej integrację Ukrainy z UE i NATO i że działania na rzecz ochrony własnego rynku — czyli kwestia rolników i przewoźników, obrona własnego rynku — nie przeczą temu, by pomagać Ukrainie w integrowaniu się z rynkiem europejskim i przystąpieniu do UE.
«Ukraina przystępująca do UE będzie objęta unijnymi normami i standardami. W tym momencie nie jest objęta, więc mamy do czynienia z nierówną konkurencją. Nasi ukraińscy koledzy czasami tego nie rozumieją lub — jak mam wrażenie — specjalnie nie chcą tego zrozumieć i starają się wywierać moralny szantaż» — powiedział Szeligowski.
«Moim zdaniem to ważna wizyta, która wysyła pozytywny sygnał, że jest wola poprawy dwustronnych stosunków, pogłębienia współpracy i wejścia ponownie przez Polskę w buty państwa, które będzie motywowało społeczność międzynarodową, by zwiększyć wsparcie na rzecz Ukrainy. Był to sygnał dla tych w Kijowie, którzy uważają, że Polska prowadzi jakąś podjazdową wojnę z Ukrainą» — podsumował ekspert.
Szef polskiego rządu powiedział w poniedziałek w Kijowie m.in. , że Polska przyłączyła się dzisiaj do deklaracji G7 sformułowanej w Wilnie w trakcie szczytu NATO, która ma mobilizować kraje demokratyczne na rzecz wsparcia Ukrainy i zwiększenia jej bezpieczeństwa. W lipcu 2023 r. kraje G7 we wspólnej deklaracji zobowiązały się do udzielenia długoterminowego wsparcia militarnego Ukrainie.
Szef rządu przekazał, że Polska będzie chciała aktywnie uczestniczyć także w procesie odbudowy Ukrainy. Poinformował, że razem z nim do Kijowa przybył poseł KO Paweł Kowal, który zostanie ustanowiony pełnomocnikiem rządu ds. odbudowy Ukrainy. Oznajmił, że z prezydentem Zełenskim poruszył temat wspólnych inwestycji w produkcję broni i amunicji. Dodał, że rozmowy w tej sprawie będą szybko finalizowane. Poinformował, że wspólnie z Zełenskim doszli do porozumienia w sprawie finansowania dalszej pomocy dla Ukrainy.
Wiktoria Nicałek(PAP)
