
Prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier podczasobchodów 80. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego poprosił Polaków o przebaczenie i zapewnił, że Niemcy nie zapomną o zbrodniach.
Proszę, właśnie dzisiaj i właśnie tutaj, o przebaczenie — powiedział Frank-Walter Steinmeier w środę (31 lipca) na placu Krasińskich w Warszawie podczas centralnych obchodów 80. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego.
— Z najwyższym szacunkiem chylę dzisiaj czoła przed odwagą, przed gotowością powstańców do nieustraszonej walki z narażeniem życia, bezwarunkowym dążeniem do wolności i do zachowania własnej godności — mówił prezydent Niemiec. Steinmeier jest drugim niemieckim prezydentem przemawiającym podczas obchodów powstania z 1944 roku Pierwszym najwyższym przedstawicielem RFN był Roman Herzog zaproszony przez Lecha Wałęsę w 1994 roku.
Frank-Walter Steinmeier: Niemcom nie wolno zapomnieć
— Niemcom, w których imieniu przemawiam do Państwa, nie wolno zapomnieć o powstaniu — podkreślił. — Powstanie — jak mówił Steinmeier — jest «kluczowym, wysoce symbolicznym i do dziś silnie oddziaływającym» wydarzeniem w historii Polski. Jak dodał, jest także «symbolem woli przetrwania, przekonania, że nie można pozwolić sobie odebrać wolności bez walki i dumnego stawiania czoła agresorowi».
Dalej Steimeier opowiadał, że Armia Krajowa walczyła przeciwko niemieckim okupantom, którzy «popełniali masowe mordy na ludności cywilnej, a po powstaniu, niemal całkowicie zniszczyli miasto». Odpowiedzialnością za zbrodnie niemiecki obarczył nacjonalizm, imperializm i rasizm.
Przechodząc do czasów współczesnych, Steinmeier powiedział, że obecnie Niemcy i Polacy są dobrymi sąsiadami, co jest «niemal cudem». Jak zaznaczył, pojednanie z Niemcami jest zasługą ludzi «wyróżniających się odwagą, dalekowzrocznością i gotowością do porozumienia».
Sprawa zadośćuczynienia dla ofiar «w toku»
Prezydent Niemiec podkreślił znaczenie dla polsko-niemieckich relacji projektu Domu Polsko-Niemieckiego w Berlinie, który ma być miejscem pamięci o polskich ofiarach wojny, ale także miejscem spotkań, szczególnie młodzieży.
Odnosząc się do kwestii zadośćuczynienia dla ofiar wojny i okupacji w Polsce, Steinmeier powiedział: «Wiele innych spraw jest w toku, toczy się również sprawa dotycząca żyjących ofiar niemieckiej okupacji. W tej sprawie oba nasze rządy są w ścisłym kontakcie».
Mówiąc o wojnie Putina przeciwko Ukrainie, Steinmeier zaapelował o jedność w Europie. Chwaląc Ukraińców za bohaterstwo, zapewnił, że Niemcy i Polacy «są i będą solidarni z narodem ukraińskim». — Wspieramy bohaterską walkę Ukraińców i towarzyszymy im w drodze do Unii Europejskiej — powiedział zapewniając, że Niemcy i Polacy nigdy nie pogodzą się z bezprawiem i brakiem wolności oraz agresją i okupacją w Europie.
Przemawiając przed Steinmeierem, prezydent RP Andrzej Duda powiedział, cytując Lecha Kaczyńskiego, że Powstanie Warszawskie jest «moralną podstawą polskiej niepodległości». Duda ostro skrytykował postawę Stalina, który — jak powiedział — «pozwolił zdławić Powstanie», a potem zniszczyć je. Zdaniem prezydenta RP miała to być kara dla Polaków za ten zryw, ale i za wojnę 1920 roku.
Prezydent Niemiec spotkał się z powstańcami. «Wolność była najważniejsza»
Steinmeier spotkał się po południu z uczestniczkami i uczestnikami Powstania w Izbie Pamięci przy cmentarzu na Woli. Podczas ponad godzinnego spotkania rozmawiano o motywach podjęcia walki, niemieckich zbrodniach, ale także o procesie porozumienia i inicjatywach służących dalszemu zbliżeniu między Polakami a Niemcami. — Chciałam, żeby Polska była wolna. Mój ojciec był w Legionach i walczył o wolność w I wojnie światowej. Wolność była najważniejsza — mówiła Wanda Traczyk-Stawska, która jako 17-letnia dziewczyna walczyła w Powstaniu.
— Z miłości do ojczyzny — mówił o swoich motywach Witold Lisowski, który jako 11-Latek zgłosił się do Powstania. Wyliczył krzywdy, jakich doznał od Niemców, zastrzegając, że znane są przykłady ludzkiego traktowania powstańców przez niemieckich żołnierzy.
— Skąd bierze się nienawiść i jak się przed nią bronić? — zastanawiała się Anna Przedpełska-Trzeciakowska, która w czasie walk była sanitariuszką. Uczestnicy spotkania podkreślali konieczność współpracy polsko-niemieckiej wobec zagrożenia ze strony Rosji.
Artykuł pochodzi z serwisu Deutsche Welle. Autorem artykułu jest Jacek Lepiarz.
