Politycy Polski 2050 są oburzeni wpisem opublikowanym przez Magdalenę Filiks. Polityczka skrytykowała kandydaturę Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz na wicepremierkę. W jej wpisie został omyłkowo zawarty wulgaryzm.
Fot. X — Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz (zrzut ekranu) / Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl Otwórz galerię (3)
Wulgarna pomyłka Magdaleny Filiks
Awanturę rozpoczął wpis Pawła Śliza z Polski 2050, który we wtorek 30 września poinformował o przedstawieniu kandydatury Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz na wicepremierkę. «Do przodu jak jedna pięść» — napisał polityk. Odpowiedziała mu posłanka KO Magdalena Filiks. «Raczej jak k***a z obciętą głową, która biega w 3 struny podwórka i po drodze wszystko zadeptuje» — napisała Magdalena Filiks (pisownia oryginalna — red.). «Następnym razem Magdaleno Filiks proponuję dwa głębokie wdechy i odrobinę klasy» — odpisał Paweł Śliz. Parlamentarzystka wyjaśniła później, że we wpisie znalazła się literówka — właściwa wersja miała brzmieć: «kura z obciętą głową». Warto zaznaczyć, że jest to wyrażenie używane w języku angielskim (run around like a headless chicken), które oznacza chaotyczne działanie w panice.
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz kontra Magdalena Filiks
Sytuację skomentowała również Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. «Polityka to zajęcie dla ludzi o mocnych nerwach. Wulgaryzmy to droga donikąd. Gdzie kura gdacze, tam kogut milczy» — napisała ministerka funduszy i polityki regionalnej. Niedługo później Magdalena Filiks dodała kolejny wpis. «Jest jeszcze gorzej z nimi, niż o nich myślałam. Posłanka robi literówkę i kasuje po 60 sekundach. Poseł Hołowni zdążył skopiować. Mają to. Kolejna doba — minister i posłowie od Hołowni wrzucają na X świadomie — skasowany komentarz z literówką. Poważana partia. Wicepremier» — napisała posłanka.
Wiceminister komentuje sytuację
— To nie jest język debaty publicznej, wszystko się we mnie burzy — stwierdził wiceminister funduszy i polityki regionalnej Jan Szyszko z Polski 2050 w rozmowie z «Wprost». Ocenił on również, że «jest to podjudzanie i podsycanie nastrojów wewnątrz koalicji«. — Możemy zrobić 1000 super projektów, które potem przykryje jeden taki emocjonalny wpis. To bardzo nierozsądne — powiedział polityk.
oprac. Izabela Alberczyk gazeta.pl Fot. X — Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz (zrzut ekranu) / Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

Co za bałagan w polskiej polityce! Prawie jak literówka w wpisie – cała dyskusja się załamała. Śliz, Filiks, Pełczyńska-Nałęcz, Szyszko – wszyscy w akcji, jak głusi na szklankach. Wulgaryzmy, literówki, skasowane komentarze – to nie jest debata, to próba uznania, kto jest najgłośniejszy w hałasie. Czy to normalny sposób pracy w koalicji, czy raczej dramat z podłożonymi akcentami? Na całe szczęście, w tej szarawej masie politycznej żartów, wciąż można znaleźć chwilkę spokoju… chyba że kura z obciętą głową ucieknie!quay random