Co to jest za cudowne dziecko! Skoków, ale i sportu w ogóle. I co to jest za historia! Kacper Tomasiak przeskoczył Adama Małysza i Kamila Stocha. Właśnie został pierwszym w historii polskim skoczkiem narciarskim, który na jednych igrzyskach zdobył aż trzy medale! A w całej historii startów Polski na zimowych igrzyskach tylko wielka Justyna Kowalczyk potrafiła dokonać tego, co teraz zrobił nasz rewelacyjny 19-letni debiutant.
Już zaczynaliśmy płakać, krzyczeć ze złości, a co bardziej krewcy może już nawet wyrzucali swoje telewizory. Wydawało się, że wszystko stracone, że przez gęsto sypiący w Predazzo śnieg Paweł Wąsek i Kacper Tomasiak stracili olimpijski medal w konkursie duetów. Ale nie! Dzięki Bogu szef światowych skoków Sandro Pertile poszedł po rozum do głowy i zarządził unieważnienie i odwołanie ostatniej, niesprawiedliwej rundy. A że po dwóch rundach Polska była druga, to Polska ma srebro!
Z czterech olimpijskich medali dla naszej reprezentacji na igrzyskach Mediolan/Cortina d’Ampezzo 2026 aż trzy zdobył Kacper Tomasiak! W listopadzie tego 18-letniego wtedy chłopaka znała tylko garstka pasjonatów. W środowisku mówiono, że to wielki talent. Że nadzieja na przyszłość. A teraz mamy luty, jesteśmy zaledwie trzy miesiące później, i Kacper Tomasiak to już przepiękna teraźniejszość!
ywalczył dwa medale na igrzyskach Salt Lake City 2002 (brąz i srebro) oraz w Vancouver 2010 (dwa srebra). Kamil Stoch zdobył dwa medale na igrzyskach Soczi 2014 (dwa złota) i Pjongczang 2018 (złoto indywidualnie i brąz w drużynie). A Kacper Tomasiak wszedł na igrzyska z drzwiami. I wyjedzie z nich z trzema krążkami!
- Srebro indywidualnie na skoczni normalnej.
- Brąz indywidualnie na skoczni dużej.
- Srebro w duetach na skoczni dużej
Boże, jak to wspaniale wygląda! Tak, Boże! Bo Kacper Tomasiak to wierzący człowiek, który przed każdym skokiem robi znak krzyża.
A my mamy już więcej niż znak, że Tomasiak to ktoś, komu będziemy zawdzięczali ciągłość sukcesów w polskich skokach.
Kamil Stoch właśnie skakał na swoich ostatnich igrzyskach. Za nieco ponad miesiąc skończy karierę. Będzie po nim życie. I po Żyle, Kubackim oraz Kocie, którzy wkrótce też odejdą z wyczynowego sportu. Tomasiak to drugi w historii naszego zimowego olimpizmu sportowiec, który z jednych igrzysk przywiezie aż trzy medale. Wcześniej czegoś takiego dokonała tylko Justyna Kowalczyk, która w Vancouver w 2010 roku dobiegła na nartach do złota, srebra i brązu. A na letnich igrzyskach zrobiły to tylko Irena Szewińska i Otylia Jędrzejczak.
Kacper Tomasiak już wygrał plebiscyt na sportowca roku
Na koniec zróbmy jeszcze skok do historii. Tomasiak ma 19 lat. Jest olimpijskim debiutantem. Jeśli będzie miał ochotę i zdrowie, może być tak, że będziemy mu kibicowali na igrzyskach nawet w 2046 roku. Będzie miał wtedy 39 lat.
Kamil Stoch właśnie zaliczył ostatnie igrzyska w karierze. Szóste. W wieku 39 lat. Dla Tomasiaka te w 2046 roku też byłyby szóstymi. Gdyby wytrwał tak długo, miałby jeszcze mnóstwo szans na kolejne medale. Ale powiedzmy też inaczej: nawet gdyby już nigdy do medalu igrzysk nie doskoczył, na zawsze zapisał się w historii. Wszedł do sportu, w którym mieliśmy dwóch zawodników spokojnie mieszczących się w top 10, jak nie top 5 rankingu wszech czasów. I od razu rozprawił się z jednymi z najważniejszych osiągnięć tej dwójki. Zaczął igrzyska lepiej niż Małysz i Stoch. Oni w debiutach nawet się do medali nie zbliżyli. Od razu dołączył do nich w klubie polskich multimedalistów olimpijskich. A jeśli chodzi o multimedalistów jednych igrzysk, to obu zakasował. Co za cudowny dzieciak! Co za nowy idol dla nowego pokolenia! Tak się dokonuje generacyjnej zmiany!
I tak się wygrywa plebiscyt na sportowca roku. Bo choć mamy dopiero połowę lutego, naprawdę trudno sobie wyobrazić, że ktoś przeskoczy naszego nowego geniusza skoków.
Łukasz Jachimiak gazeta.pl fot. PAP/EPA
