Wojciech Mann (foto)
przez lata był związany z mediami publicznymi. Teraz gdy po ośmiu latach rządów PiS trwa rewolucja w TVP, dziennikarz skomentował głośne wydarzenia.
Trwa rewolucja w mediach publicznych. 20 grudnia serwis informacyjny TVP Info przerwał nadawanie, nie wyemitowano również «Teleexpresu», a zamiast «Wiadomości» w TVP pojawił się Marek Czyż, który zapowiedział wielkie zmiany w Telewizji Polskiej.
Wojciech Mann o rewolucji w TVP: To jest totalny absurd
Sytuację na Woronicza skomentował między innymi Wojciech Mann, który przez lata był związany z mediami publicznymi. Dziennikarz pracował w radiowej Trójce, a także prowadził popularny program «Szansa na sukces» — z obu miejsc zniknął w trakcie kadencji Prawa i Sprawiedliwości.
«Przyglądam się temu z okrągłymi oczami ze zdumienia. Jestem ciekawy, jak ta przepychanka się skończy» — cytuje Manna serwis Onet. «To, co się dzieje, to jakiś totalny absurd. To, co wykrzykują ci z prawej strony o ‘wolnych mediach’, to jest dowcip roku, jeśli nie ośmiolecia» — zauważa dziennikarz.
Mann ma radę dla nowych władz TVP: Najważniejsze to nie chwytać się «głupich rozwiązań»
«Trudno to wszystko oceniać normalnymi kategoriami. To jest jakaś rozpacz albo wykonywanie rozkazów jednego szaleńca z prawej strony» — mówi Mann, jednak nie ma również stuprocentowego zaufania do nowej władzy. Podkreśla, że najważniejsze to nie chwytać się teraz «głupich rozwiązań», które stosował PiS.
«Jeśli uda im się utrzymać stan równowagi, to będzie idealnie. Podobnie jak w prawach fizyki, płyny osiągają w końcu jakiś poziom, po tym, jak przechylane są w jedną albo drugą stronę» — dodał. Na pytanie, czy Mann ma w planach pomóc w odbudowaniu Telewizji Polskiej, dyplomatycznie zaprzeczył. Zaznaczył, że gdyby był młodszy, pewnie by się nad tym zastanowił, ale dzisiaj wie, jak trudne zadanie czeka wszystkich, którzy mają w planach taką naprawę.
«Kiedyś w TVP polityka nie była dla średniego widza najważniejsza. Tym bardziej że przejęliśmy, mówię o starszym pokoleniu, trening pomijania propagandy komunistycznej. I dobrze nam się to udawało. Przez ostatnie lata w telewizji publicznej była robotą tępą piłą i młotem» — opowiada dziennikarz. Dodaje również, że nowe władze czeka też wyzwanie w postaci rozliczenia pracowników, którzy przez ostatnie lata tworzyli w TVP propagandowe treści.
Joanna Chojnacka gazeta.pl
