Maja Chwalińska rozbawiła Mirrę Andriejewę na ceremonii rozdania nagród po finale Rolanda Garrosa 2026

Wygrać się nie udało, ale uśmiech nie schodzi z twarzy Mai Chwalińskiej po finałowym spotkaniu Rollanda Garrosa z Mirrą Andriejewą. Polka podkreśliła klasę rywalki, kilkakrotnie doprowadzając ja do śmiechu, a także podziękowała najbliższym kibicom. Najważniejsze jednak, ze dała do zrozumienia, że to jeszcze nie koniec pięknej tenisowej historii z jej udziałem.

Chwalińska w sobotnim finale nie miała zbyt wiele do powiedzenia. Rosjanka zagrała świetnie, była opanowana i bardzo skuteczna, co przełożyło się na jej wygraną 6:3, 6:2.

Polka nie była jednak załamana porażką. Doceniła klasę rywalki.

— Przede wszystkim wielkie gratulacje dla Mirry, jesteś niesamowitą tenisistką. Jesteś taka młoda i tak utalentowana, co jest tak wkurzające — powiedziała Chwalińska, czym rozbawiła triumfatorkę.

— Gratulacje dla ciebie i twojego teamu za wykonaną świetną pracę i życzę ci wszystkiego najlepszego w przyszłości — dodała.

«Uszczypnijcie mnie»

Następnie podziękowała organizatorom, w tym Amelie Mauresmo, do której po chwili nawiązała.

— Mówiłam jej kilka dni temu, że oglądałam klipy sprzed lat, kiedy tutaj grałyście (wraz z Mary Pierce — red.), więc jest to dla mnie moment z gatunku: «Uszczypnijcie mnie, czy to się naprawdę dzieje?». Jestem bardzo wdzięczna za to, że tu jestem — wyznała i kontynuowała podziękowania m.in. dla sędziów, teamu i rodziny.

— Dziękuję za to, że jesteście ze mną. Wiem, że czasami niełatwo ze mną wytrzymać, ale dziękuję, że jesteście każdego dnia. I tak, będę próbowała robić cały czas to, co umiem najlepiej — podkreśliła niezrażona sobotnim niepowodzeniem.

— Czułam waszą miłość i jestem bardzo wdzięczna. Szkoda, że nie zobaczyliście lepszego meczu, ale Mirra była dla mnie za dobra, więc to jej wina. Ja dałam z siebie wszystko, przepraszam — zwróciła się do kibiców.

— Dziękuję bardzo, na pewno nie zapomnę tych trzech tygodni. Paryż na zawsze zostanie w moim sercu — zakończyła.

Eurosport

Поделиться новостью в социальных сетях:

Добавить комментарий

Ваш e-mail не будет опубликован. Обязательные поля помечены *